Wspomnienia związane z klubem Skawinka Skawina to prawdziwa podróż w czasie do lat 70., kiedy drużyna odnosiła swoje największe sukcesy.
Legenda drużyny
Wspomnienia kibiców i zawodników podkreślają, że był to czas awansu do III ligi oraz ogromnych emocji na stadionie. Zdarzało się, że mecze gromadziły nawet 5 tysięcy widzów, a część kibiców obserwowała widowisko z płotu, suwnicy czy drzew.
Międzynarodowa spartakiada
Międzynarodowa spartakiada zorganizowana została przez Radę Zakładową Huty Aluminium w Skawinie. Udział w niej brali piłkarze z:
- Huty Konin,
- Huty Aluminium z Ajki (Węgry),
- Huty Žiar nad Hronom (Słowacja).
Marian Synowiec wspomina mecz przeciwko drużynie z Žiar nad Hronom, w którym zdobył dwa gole – jeden głową i drugi w końcówce, co dało zwycięstwo Skawince.
Emocje i doping
Rytmiczny tupot nóg na trybunach i okrzyki „Pociąg jedzie, bramka będzie”. Bywało, że mecze uznawane za „podwyższonego ryzyka” obstawiała milicja ludowa, a wejście na stadion wymagało sporo sprytu od młodych kibiców.
Bohaterowie i pamięć
Wspomniani zostają m.in.:
- Mieczysław Marchewka,
- Mieczysław Kawaler, bramkarz i legenda drużyny,
- Sylwester Guzik, bramkarz, o którym ciepło wypowiada się Marian Kowalik,
- Mieczysław Weiss i trener Stanisław Mucha, zapamiętani przez młodsze pokolenia zawodników.
To właśnie jego gol dał awans do III ligi. Wielu piłkarzy już odeszło, ale pamięć o nich pozostaje żywa.
Skawina na fali
Był to czas, gdy lokalne zakłady – zarówno duże, jak Huta, jak i mniejsze – wspierały klub, zapewniając mu stabilność i dając zatrudnienie piłkarzom. Spotkania z Wisłą Kraków czy międzynarodowe mecze ściągały tłumy i budowały poczucie wspólnoty w mieście.
źródło: Grupa na Facebooku, DAWNA SKAWINA
https://www.facebook.com/groups/256853687446505/posts/306758972455976
